wtorek, 22 czerwca 2010

Od dobrych kilku lat udzielam się na pewnym forum ogólnotematycznym ... do pewnego czasu było świetnie - czytanie i moderowanie sprawiało prawdziwą przyjemność



ale od kilku miesięcy gości u nas Dziewczyna Pana Y - będącego jednym z userów ów forum 



nie to że wkurza ... ale od jakiegoś czasu czuję się nieswojo czytając na forum o wyznaniach miłosnych, przeplatanych między wierszami och-ach i ach-ach kierowanych do wiadomo kogo, sugestiach i planach, marzeniach ... powoli czuję się tak jakbym "na co dzień" uczestniczyła w życiu intymnym-emocjonalnym [Pani X i Pana Y] i słuchała tego co winno być przekazem bezpośrednim kierowanym wprost do osoby a nie za pośrednictwem forum ... dlaczego taka forma - pojąć nie umiem, zrozumieć nie potrafię 



dziwne próby komunikowania się - czy oni nie rozmawiają poza forum? Czy to normalne aby ludzie w wieku blisko 30-stu lat za podstawę dialogu traktowali platformę dyskusyjną - mieszkając w tym samym mieści i widując się codziennie? Dzięki szczegółowym opisom serwowanym przez Panią X doskonale poznałam portret Pana Y, wiem co lubi, jak się zachowuje itd ... mimo, że tego nie chcę - bombardują mnie takimi informacjami we wszelkich możliwych tematach poruszanych na forum!



a przecież można pogadać przez telefon czy komunikator - jeśli już nie chcą kontaktu "twarzą w twarz" ... naprawdę nie mam ochoty wyczytywać pseudo-mądrości Pana Y oraz wyznań miłosnych Pani X!



dziś o mało co nie wyrzuciłam swoich spostrzeżeń na forum - ale ostatecznie wykasowałam i postanowiłam przelać to na bloga ... może userzy lubią tego typu sensacje, może czują się docenieni mogąc przeczytać, że Pani X ugotuje to dla Pana Y, Pani X uważa, że Pan Y jest miłością jej życia i chce mieć z nim dziecko, Pani X świetnie gra na pianinie a Pan Y potrafi zaskakiwać jak nikt inny - nie mogę im odebrać tej przyjemności :/



Ludzie są dziwni ...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz